Przejdź do głównej zawartości

Moje ulubione Nudaski :-)

   Jak kazda kobieta, a napewno wiekszosc kocham pomadki.
Samo malowanie ust zaliczam do jednych z najbardziej kobiecych zajec.
W mojej kolekcji jest kilka pomadek w kolorze tz. NUDE, , czyli kolorze bardzo naturalnym.
     Jak z biegiem czasu zauwazycie moja "kosmetyczka" opiera sie w szczegolnosci na kosmetykach MACa , ale nie tylko.Poprostu uwazam, ze to sa bardzo dobre jakosciowo kosmetyki.

   Odcieni NUDE jest wiele. Sa bardziej bezowe, rozowe, brazowe..
Na poczatek pokaze 2 w odcieniach bezu, czyli najbardziej nudaskowe.






    Pierwsza od lewej to MAC " Naturally Eccentric", pomadka, ktorej uzywam najrzadziej.
Jest to wykonczenie LUSTRE , nie bardzo kryjaca, ale tez nie delikatna, bez drobinek.
Tylko, ze ma ona kolor bialy... praktycznie. Takze chyba kazdy by w niej zle wygladal .
Ja mieszam ja z innymi pomadkami, zeby je rozjasnic.
Byla ona w kolekcji SURF BABY, nie dostepna w regularnej sprzedazy.

   Druga od lewej to MAC  "CREME D'NUDE " idealny NUDE!!
Jest piekna, niezastapiona. Wykonczenie CREMESHEEN ,czyli idealny krem, bez drobinek, lsniaca, nawilzajaca, piekna!! Kolor przepiekny bez, bez zoltych, ani brazowych tonow, nie za jasna, nie za ciemna. W sam raz.
Jedyny jej mankament , a tak naprawde mankament wszystkich pomadek o tym wykonczeniu to to, ze sie topia, lamia.
Z innymi nie mam problemu, tylko z tymi :-((
      
     A jakie Wy macie typy na swoj ukochany kolor nude?
Zapraszam do komentowania.

Komentarze

  1. CREME D'NUDE, uwielbiam ją, niezastąpiona, zawsze ratuje mnie z opresji. Ale niestety ten "mały" mankament, jest okropny, aż się łezka w oku kręci jak patrze jak wygląda!:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie tez!!, ale niestety upal w zeszlym roku nudkowi nie sluzyl ..:-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za komentarz. Jest to dla mnie bardzo ważne.
Buziaki :**

Popularne posty z tego bloga

POT- moim motorkiem POWROTU do BLOGOWANIA :)))

    Cześć  :))  Szczególnie za sprawą upałów, które ostatnio nawiedziły Polskę, wracam do pisania bloga:) Dlatego, że nie jestem w stanie nagrywać, bez utopienia się we własnym pocie ;) hehe Do tego celu muszę mieć zamknięte okna ( sąsiedzi cały czas siedzą na balkonach, w ogródkach), włączone lampy, co sprawia, że w pokoju panują tropiki :)   A tyle chciałabym Wam przekazać...pokazać... Mam masę pomysłów, ale niektóre z nich łatwiej jest przelać na "papier", niż nagrać film... Mam nadzieję, że z chęcią będziecie tutaj zaglądać. Wstawię również kilka postów z kosmetykami, o których już nagrałam filmy. Są one na tyle dobre i ciekawe, że chcę o nich jeszcze napisać. Będą też recenzje, farbowanie i post typowo vlogowy o tym: " jak zatrzymać przy sobie mężczyznę dłużej, niż pół roku ;)" 28 czerwca mamy 13 rocznicę ślubu :)  13 lat...a my wciąż razem, na dobre i złe :) Pa :**

Prawie identyczne odpowiedniki cieni MAC w INGLOCIE !!

Czesc Dziewczyny :-) Znalazlam sporo odpowiednikow cieni MACa. Nie sa to identyczne cienie, ale bardzo podobne. Niestety MACa cienie podobaja mi sie bardziej, dluzej utrzymuja sie na oczach, nie krusza sie, nie osypuja, lepiej rozcieraja. Mimo to ,wiem, ze nie kazda dziewczyne, szczegolnie mloda stac na MACa, wiec znalazlam cos dla Was.

PUPA No transfer Foundation . MUST HAVE!

  Witajcie Kochani!  Zapraszam Was dziś na recenzję podkładu firmy PUPA. Nazywa się No transfer foundation. Kolor 01 PUPA No Transfer Foundation Koszt ok. 105zł Dostępny w Douglas i Sephora Przydatność to 12 miesięcy od otwarcia.

CENEO

Akcesoria do makijażu - zobacz ceny