Przejdź do głównej zawartości

Kolejny makijaz przy uzyciu cieni Inglot + Bonusik ;-))

Kolejny makijaz cieniami Inglota.
Niestety zdjecia sa robione wieczorem, przy lampie blyskowej.
Niestety, ale nie utrzymuja sie te cienie na powiekach tyle samo co cienie MACa.
Kolory sa ladne na poczatku, przez pierwsze godziny.
Potem tak jakby czesc gdzies spadla, i zostaje polowa nasycenia (przeswituja mi powieki spod cienia).
Szkoda, no ale jednak kosztuja duuzo mniej, co sie jakos wyrownuje.
Odrazu uprzedzan, ze stosuje tych samych baz.

Wiec tak:

Na powieke ruchoma nalozylam Inglot AMC SHINE 101.
Na zalamanie powieki uzylam Inglot PEARL 420.
Roztarlam granice Inglotem MATTE 351.
A jako rozswietlacza uzylam Inglot PEARL 453.
Liner jak zwykle MAC Superslick liquid eye liner , w kolorze czarnym.
Na dolna powieke nalozylam kredke MAC Coffe
Tusz.
Wszystkie kolorki cieni sa pokazane dokladnie w poscie, o moich ulubionych cieniach Inglota.

Calosc prezentuje sie tak:



Mnie sie podobal ten makijaz przez jakies 4 godziny, potem jakby troszke cienie sie wycieraly/spadaly/blakly?
Ale nie jest zle.



Teraz moj bonusik :-))
Moje Panienki Siersciuszki ;-))




Czekam jak zawsze na komentarze od Was :-)
Pozdrawiam, pa.

Komentarze

  1. Fakt, nie jest źle, powiem więcej - jest dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny makijaż. U mnie cienie inglota utrzymuję się w stanie niezmiennym rzez cały dzień, dlatego je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moze to zalezy jeszcze od wykonczen.
    Matow jeszcze nie uzywalam tak na "dluzej".
    Jak narazie jestem najbardziej zadowolona z cieni o wykonczeniu PERL.
    Dziekuje za komentaz :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny ten makijaż - kolor 101 muszę obadać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Otagowałam Cię, jeśli nikt jeszcze tego nie zrobił zapraszam do zabawy :)
    http://anna-fanfreluches.blogspot.com/2011/08/tag-30-pytan-kosmetycznych-uff.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za komentarz. Jest to dla mnie bardzo ważne.
Buziaki :**

Popularne posty z tego bloga

POT- moim motorkiem POWROTU do BLOGOWANIA :)))

    Cześć  :))  Szczególnie za sprawą upałów, które ostatnio nawiedziły Polskę, wracam do pisania bloga:) Dlatego, że nie jestem w stanie nagrywać, bez utopienia się we własnym pocie ;) hehe Do tego celu muszę mieć zamknięte okna ( sąsiedzi cały czas siedzą na balkonach, w ogródkach), włączone lampy, co sprawia, że w pokoju panują tropiki :)   A tyle chciałabym Wam przekazać...pokazać... Mam masę pomysłów, ale niektóre z nich łatwiej jest przelać na "papier", niż nagrać film... Mam nadzieję, że z chęcią będziecie tutaj zaglądać. Wstawię również kilka postów z kosmetykami, o których już nagrałam filmy. Są one na tyle dobre i ciekawe, że chcę o nich jeszcze napisać. Będą też recenzje, farbowanie i post typowo vlogowy o tym: " jak zatrzymać przy sobie mężczyznę dłużej, niż pół roku ;)" 28 czerwca mamy 13 rocznicę ślubu :)  13 lat...a my wciąż razem, na dobre i złe :) Pa :**

Prawie identyczne odpowiedniki cieni MAC w INGLOCIE !!

Czesc Dziewczyny :-) Znalazlam sporo odpowiednikow cieni MACa. Nie sa to identyczne cienie, ale bardzo podobne. Niestety MACa cienie podobaja mi sie bardziej, dluzej utrzymuja sie na oczach, nie krusza sie, nie osypuja, lepiej rozcieraja. Mimo to ,wiem, ze nie kazda dziewczyne, szczegolnie mloda stac na MACa, wiec znalazlam cos dla Was.

PUPA No transfer Foundation . MUST HAVE!

  Witajcie Kochani!  Zapraszam Was dziś na recenzję podkładu firmy PUPA. Nazywa się No transfer foundation. Kolor 01 PUPA No Transfer Foundation Koszt ok. 105zł Dostępny w Douglas i Sephora Przydatność to 12 miesięcy od otwarcia.

CENEO

Akcesoria do makijażu - zobacz ceny