Przejdź do głównej zawartości

TOŁPA - Odżywczy krem-kokon do rąk. POWĄCHAJ go!!!!

  Muszę się Wam przyznać, że często zapominam o kremowaniu dłoni.
Wiem, że to grzech i przez to cierpią nie tylko dłonie, ale również paznokcie i skórki wokół nich.
Jedynym wyjściem w moim przypadku , żeby nie omijać tego etapu w pielęgnacji, 
jest po pierwsze trzymanie tubki z kremem w torebce. Często tam zaglądam w poszukiwaniu przeróżnych rzeczy i chcąc - nie chcąc napotykam krem na swojej drodze :)  kolejny jest jego zapach-  jeśli mnie zauroczy, to na bank częściej będę go używać, bo kocham ładnie pachnieć :)
Dziś kilka słów o maleństwie z TOŁPY, czy go lubię, czy nie, dowiecie się za chwilkę.
Zapraszam .




TOŁPA botanic, Czarna róża - ODŻYWCZY KREM-KOKON do rąk.
Mała, poręczna tubka 30ml. Dostępny np. w HEBE.
W składzie ma: TOFR TOŁPA,  EKSTRAKT Z KWIATÓW CZARNEJ RÓŻY, MIÓD, MASŁO BABASSU, ORAZ MASŁO SHEA.
Nie zawiera zbędnej chemii, co przekłada się na czas przydatności od otwarcia- tylko 3 miesiące.





MOJA OPINIA:
Jest to jeden z lepszych kremów do rąk, jakie ostatnio miałam.
Dobrze nawilża skórę, wygładza, daje uczucie komfortu. 
Dobrze działa na skórki, które stają się miększe.
Ma dość lekką, lecz nie wodnistą konsystencję, szybko się rozprowadza, oraz wchłania.
Lecz to nie działanie mnie przy nim trzyma, choć nie mam mu nic do zarzucenia...
Jego zapach... O MAMO!! Cudnie pachnie!
Bardzo słodki ,landrynkowy, mocny, długo trzymający się na skórze aromat.
Z początku czuję jeszcze zapach zielonej herbaty, który po wchłonięciu się kremu zanika i zostaje tylko słodka landrynka :) Kremowanie się nim jest dla mnie czystą przyjemnością :)
Szkoda, że przez internet nie da się przekazać zapachu :)
Koniecznie sprawdźcie go, przy kolejnej wizycie w HEBE.




Kosmetyki z Tołpy dobrze się u mnie spisują, według mnie są warte zainteresowania.
 Miałam ich kilka i seria z białymi kwiatami  również podbiła moje serce i zmysł węchu ;)

Dzięki za spędzone kilka chwil ze mną, buziaki i dajcie znać, że jesteście, to mnie motywuje ;**

Komentarze

  1. Uwielbiam ten krem, jak mi się skończy to będę płakać bo nie wiem gdzie można go dostać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubią tą markę, więc koniecznie muszę sprawdzić ten krem skoro tak obłędnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za komentarz. Jest to dla mnie bardzo ważne.
Buziaki :**

Popularne posty z tego bloga

POT- moim motorkiem POWROTU do BLOGOWANIA :)))

    Cześć  :))  Szczególnie za sprawą upałów, które ostatnio nawiedziły Polskę, wracam do pisania bloga:) Dlatego, że nie jestem w stanie nagrywać, bez utopienia się we własnym pocie ;) hehe Do tego celu muszę mieć zamknięte okna ( sąsiedzi cały czas siedzą na balkonach, w ogródkach), włączone lampy, co sprawia, że w pokoju panują tropiki :)   A tyle chciałabym Wam przekazać...pokazać... Mam masę pomysłów, ale niektóre z nich łatwiej jest przelać na "papier", niż nagrać film... Mam nadzieję, że z chęcią będziecie tutaj zaglądać. Wstawię również kilka postów z kosmetykami, o których już nagrałam filmy. Są one na tyle dobre i ciekawe, że chcę o nich jeszcze napisać. Będą też recenzje, farbowanie i post typowo vlogowy o tym: " jak zatrzymać przy sobie mężczyznę dłużej, niż pół roku ;)" 28 czerwca mamy 13 rocznicę ślubu :)  13 lat...a my wciąż razem, na dobre i złe :) Pa :**

Prawie identyczne odpowiedniki cieni MAC w INGLOCIE !!

Czesc Dziewczyny :-) Znalazlam sporo odpowiednikow cieni MACa. Nie sa to identyczne cienie, ale bardzo podobne. Niestety MACa cienie podobaja mi sie bardziej, dluzej utrzymuja sie na oczach, nie krusza sie, nie osypuja, lepiej rozcieraja. Mimo to ,wiem, ze nie kazda dziewczyne, szczegolnie mloda stac na MACa, wiec znalazlam cos dla Was.

PUPA No transfer Foundation . MUST HAVE!

  Witajcie Kochani!  Zapraszam Was dziś na recenzję podkładu firmy PUPA. Nazywa się No transfer foundation. Kolor 01 PUPA No Transfer Foundation Koszt ok. 105zł Dostępny w Douglas i Sephora Przydatność to 12 miesięcy od otwarcia.

CENEO

Akcesoria do makijażu - zobacz ceny